o jedzeniu, knajpach, potrawach


    Homar na stole

    Share

    Admin
    Admin

    Liczba postów : 30
    Join date : 06/01/2014

    Homar na stole

    Pisanie by Admin on Pon Sty 06, 2014 1:45 pm

    przepis na homara na gorąco (mam jeszcze koktajl z homara i sałatkę homarowo-groszkową)4
    450 g mrożonego, gotowanego mięsa z homara
    400 g groszku z puszki
    40 dkg gotowanej marchwi
    4 łyżki koniaku albo innego mo9cnego alkoholu
    łyżka curry
    2 ząbki czosnku
    5 łyżek śmietany
    sok z ćwiartki cytryny
    sól, pieprz tłuszcz do smażenia
    Marchewkę pokroić w kostkę i chwilę dusić razem z groszkiem na tłuszczu Wlać koniak, wsypać curry, posolić i popieprzyć do smaku, dodać homara pokrojonego w kawałki, sok z cytryny i przeciśnięty przez praskę czosnek. Pogotować chwilę razem i zaprawić śmietaną.

    Admin
    Admin

    Liczba postów : 30
    Join date : 06/01/2014

    Re: Homar na stole

    Pisanie by Admin on Nie Gru 20, 2015 7:00 pm

    Widziałem dziś w południe coś, co chwyciło mnie za gardło.
    Otóż, były wyłożone przed kwiaciarnią anemony. Wiecie, te białe kwiaty, co to kwitną o tej porze. A, wśród kwiatków fruwała autentyczna pszczoła, która, w jej właściwy sposób odwiedzała kwiatek za kwiatkiem i miała nawet na nóżkach widoczne pakiety uzbieranego pyłku.bardzo liryczny jesteś ostatnio. U nas, jak wyżej napisałam, to samo, biedronki wyłażą ze swoich wcześnie zaklepanych zimowych leży. Klimat zdecydowanie się OZIĘBIA, co widać, słychać i czuć Smile
    Chciałam jeszcze zaznaczyć, wracając do poprzedniego tematu o małżeństwach, na pewno jest to jakiś układ i podpisuje się paragraf. Nie powinno się tego robić w biegu.
    Ja wyszłam za mąż dla pieniędzy, o czym już rozpisywałam się. Chłop po studiach szedł na rok do SOR-u, takie wojo było wtedy, jakoś się od tego nie wykręcił, ja natychmiast wykombinowałam, że jako żona takiego SOR-owca mogę dostawać 3000zł miesięcznie jako studentka, no to się wybrałam na studia. Ale byliśmy ze sobą 3 lata, zanim się pobraliśmy, znaliśmy się jak łyse konie. Za kilkanaście dni minie 42 lata, odkąd się poznaliśmy i jesteśmy razem, od pierwszego dnia.
    Z moim charakterem to – albo jest, albo nie, nie ma nic pośrodku. Chętnie się podzielę tym i owym, ale chłopem nigdy!Bardzo jej wspolczuje. Wiele razy bylam w londyndkim domu Dickensa, gdzie dzis jest muzeum. Jest to dla mnie miejsce niemal pielgrzymkowe. Poznalam tam nawet pra-prawnuka Karola, niezyjacego juz Pana Cedricka Dickensa, z ktorym wpadlismy sobie w ramiona. Nie tylko pozwolil mi siedziec w obitym sliwkowa skora fotelu swego pra-pra-dziadka, nie tylko podarowal wlasna ksiazke o Pickwicku z przepiekna dedykacja, ale mam wszysrtkie jego kartki swiateczne, ktore mi posylal, Moj stosunek do Dicjensa i jego potomkow jest naprawde czuly. Na moim biurku stoiu piekne popiersie Dickensa upolowane po latatch na eBayu, a nad biurkiem wisi talerz fajansowy z ilustracja z Olivera Twista. Ten talerz kupilam jeszcze w lattch studenckich, gdy przyjechalam pierwszy raz do Londynu i natychmiast rzucilam sie go zwiedzc sladami ukochanego pisarza. url=http://strona.96.lt/darmowe-pozyczki/]darmowe pożyczki[/url]
    pożyczki chwilówki bezpłatne
    serwis separatorów
    przegląd separatorów
    czyszczenie separatorów
    opróżnianie separatorów

    chwilówki ratalne
    chwilówki na raty
    chwilówki spłacane ratalnie
    ratalne ratalne

    ratalne chwilówki
    ratalna chwilówka
    chwilówki na raty
    chwilówka spłacana ratalnie

    Dopadło mnie wzruszenie na wskutek losu tego stworzenia. Kaprysy pogodowe nie pozwalają stworzonku na pobyt w bezpiecznym ulu i wyganiają je na beznadziejne wyprawy.
    Smutek dopadł mnie wskutek utraty wszelkich złudzeń co do tego, że mógłbym się tu jeszcze raz doczekać zimy.

    Admin
    Admin

    Liczba postów : 30
    Join date : 06/01/2014

    Re: Homar na stole

    Pisanie by Admin on Nie Gru 20, 2015 7:01 pm

    Z podobienstwem fizycznym to ciekawe rzeczy sie zdarzaja. Kiedy mieszklam w Nowym Jorku i bylm znacznie mlodsza, wszyscy znosili mi reklame wodki Smornoff, myslac, ze to ja jestem dziewczyna na pierwszym planie grajaca w golfa. Ja sama patrzeac na nia nie moglam sie nadziwic podobienstwu. Gdybym nie wiedziala, ze a. nie reklamowalam Smirnoffa, b. nie gram w golfa, to bym nie uwierzyla, ze to nie ja.
    Ale jesli chodzi o zdjecie Mamy Gospodarza, to mysle, ze odroznilby wlasna matke od kogos do niej podobnego. Jestem jakos przekonana, ze to ona wlasnie byla przed tym sklepem na zdjeciu. znajdziesz tam dzisiejsza date. i jesli poslugujemy sie tym samym systemem, to nie da sie ukryc, ze konczy sie juz niedlugo 2015.
    na tupanie i demonstrowanie nikt trzezwo myslacy nie zwraca sobie dzisiaj dupy. tupanie i demonstracje to narzedzia proletariatu z ubieglych stuleci.
    franzuzi w ostatniej chwili to skumali, ze najwazniejsza sztuka w polityce jest sztuka kompromisow. ale tymi klockami nie kazdy potrafi sie bawic

    Sponsored content

    Re: Homar na stole

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Sob Lis 18, 2017 9:18 pm